Ta historia wcale nie musiała się wydarzyć. Na początku była duża radość. Klient otrzymał dotację unijną na innowacyjne rozwiązania technologiczne. Był przygotowany do działania. Nic nie zwiastowało problemów…
Od radości po obiektywne trudności
Firmie z branży spożywczej przyznano dotację na wdrożenie innowacyjnej technologii do produkcji. Jednym z czynników sukcesu było zapewnienie dostaw niezbędnego i rzadkiego komponentu do produkcji. Ze względu na innowacyjność projektu, na polskim rynku zaledwie dwie firmy mogły sprostać oczekiwaniom i dostarczyć odpowiednie ilości surowca do produkcji.
Problemy zaczęły się na początku 2022 roku. W tamtym czasie firma pobrała już ok. 90% przyznanej dotacji. Przygotowała infrastrukturę do wdrożenia projektu. Powstała hala, zakupiono maszyny i urządzenia. Wtedy pozostało już tylko rozpoczęcie produkcji. Niestety okazało się, że dostawca kluczowego dla projektu komponentu został wykluczony z możliwości realizacji zamówienia. Sukces projektu stanął pod znakiem zapytania.
Zagrożenie funkcjonowania firmy
Zapewnienie kluczowego surowca w procesie produkcyjnym okazało się trudne i długotrwałe. Dostępne źródła nie gwarantowały płynności dostaw albo konkurencyjnych warunków transakcji. Czas uciekał, produkcja stała w miejscu. Zbliżała się kontrola instytucji nadzorującej prawidłową realizację celu projektu. Prawdopodobieństwo niepowodzenia rosło. Sytuacja zaczęła zagrażać już nie tylko skutecznej realizacji projektu, a wręcz funkcjonowaniu firmy.
Ponad rok trwało poszukiwanie zastępczego dostawcy. Ostatecznie udało się, choć koszty wzrosły.
Niestety czasu nie udało się nadrobić i kontrola projektu przyniosła druzgocące dla firmy wnioski. Firma nie potrafiła udowodnić, że uruchomiła produkcję. W raporcie pokontrolnym podważono cel i osiągnięcia projektu, tym samym klientowi nakazano zwrot uzyskanej dotacji (czyli ok. 90% całej dotacji) wraz z odsetkami oraz anulowano wypłatę ostatniej transzy.
Ratowanie projektu
Klient stanął przed wyzwaniem, jak uratować praktycznie martwy projekt. Skala trudności zadania była najwyższa z możliwych. Jak się okazało, dobry plan i konsekwencja w działaniu to dobry początek. Jako EDORADCA byliśmy świetnie przygotowani do batalii o ten projekt. Zabraliśmy się do intensywnej pracy:
- rozpoczęliśmy audytem stanu faktycznego projektu,
- zwróciliśmy uwagę na pilne kwestie do uzupełnienia i poprawy,
- wskazaliśmy dobre praktyki i przygotowaliśmy plan działania dla Klienta do natychmiastowego wdrożenia,
- wykonaliśmy niezbędną dokumentację,
- podjęliśmy próbę zmiany decyzji instytucji kontrolującej,
- przygotowaliśmy również Klienta do kolejnej kontroli i przeprowadziliśmy go przez ten proces.
To była kilka miesięcy żmudnej pracy i ogromnego zaangażowania dużego zespołu specjalistów EDORADCA. Ale – co najważniejsze – nasze działania przyniosły pozytywny efekt.
Udało się
Instytucja kontrolująca przychyliła się do wyjaśnień naszego Klienta. Udało się uratować projekt. Kontrola zakończyła się pozytywną opinią. Wszystkie wyjaśnienia firmy zostały zaakceptowane. Wkrótce przedsiębiorstwo powinno otrzymać ostatnią transzę pieniędzy i wejść w etap trwałości projektu, który potrwa trzy lata.
W tym czasie EDORADCA też będzie firmę wspierać.
